{"id":2363,"date":"2008-10-06T00:00:00","date_gmt":"2008-10-05T22:00:00","guid":{"rendered":""},"modified":"2008-10-06T00:00:00","modified_gmt":"2008-10-05T22:00:00","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/efolk.pl\/?p=2363","title":{"rendered":"Matelot &#8222;&#8230; the best off&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Drugie wydawnictwo warszawskiej grupy Matelot, to zarazem pierwsza pe\u0142nowymiarowa p\u0142yta tego zespo\u0142u. Jak twierdz\u0105 sami muzycy jest to podsumowanie pewnego etapu w rozwoju grupy. Dlatego te\u017c znalaz\u0142y si\u0119 tu r\u00f3wnie\u017c dwa utwory z debiutanckiej EP-ki. &#8222;Widz\u0119 Ci\u0119 Tam&#8221; i &#8222;Ojcze Wietrze&#8221; to jedne z najwcze\u015bniejszych utwor\u00f3w autorskich w dorobku zespo\u0142u.<br \/>\nKiedy ukaza\u0142a si\u0119 zapowied\u017a tej p\u0142yty by\u0142em nieco zaniepokojony terminem jej wydania. Niebezpiecznie zbiega\u0142 si\u0119 on z dat\u0105 premiery albumu grupy Mordewind, zespo\u0142u w kt\u00f3rym Pawe\u0142 Szymiczek, lider Matelota, pe\u0142ni rol\u0119 instrumentalisty, wokalisty i autora cz\u0119\u015bci repertuaru. Dlatego te\u017c kiedy ju\u017c zacz\u0105\u0142em s\u0142ucha\u0107 jak gra Matelot, pr\u00f3bowa\u0142em przede wszystkim zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na r\u00f3\u017cnice stylistyczne. I przyznam szczerze, \u017ce mimo i\u017c sam wokal Paw\u0142a jest do\u015b\u0107 \u0142atwy do rozpoznania, to jednak zar\u00f3wno niekt\u00f3re piosenki, jak i spos\u00f3b ich wykonania r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od Mordewindu znacz\u0105co.<br \/>\nPierwsza, z pozoru mo\u017ce ma\u0142o istotna, ale w rezultacie bardzo wa\u017cna dla brzmienia zespo\u0142u, to styl gry na perkusji. Zespo\u0142y folk-rockowe &#8211; a Matelot i Mordewind do takich nale\u017c\u0105 &#8211; cz\u0119sto lekcewa\u017c\u0105 ten element, przez co muzyka niebezpiecznie zbli\u017ca si\u0119 w kierunku dyskotek w stra\u017cackiej remizie. O ile na p\u0142ycie Mordewindu mamy dobrze brzmi\u0105ce b\u0119bny na kt\u00f3rych gra Juraj Gergely, o tyle Jarek Pi\u0105tkowski, perkusista Matelota, daje niesamowity popis selektywnej i konsekwentnej gry we w\u0142asnym stylu. Obaj muzycy maj\u0105 jazzowe korzenie, ale brzmi\u0105 zupe\u0142nie inaczej.<br \/>\nStudyjne warunki pozwoli\u0142y muzykom Matelota na kilka eksperyment\u00f3w, dzi\u0119ki czemu w muzyce pobrzmiewa znacznie wi\u0119cej instrument\u00f3w, ni\u017c jest to mo\u017cliwe do przedstawienia na koncercie. Pawe\u0142 Szymiczek mo\u017ce jednocze\u015bnie gra\u0107 na dudach i na elektrycznej gitarze, co sprawia, \u017ce brzmienie niekt\u00f3rych utwor\u00f3w nabiera niemal punk-folkowego klimatu. Zw\u0142aszcza autorskie utwory instrumentalne zmierzaj\u0105 momentami w t\u0105 stron\u0119. Jednak w odr\u00f3\u017cnieniu od drugiej p\u0142yty Mordewind\u00f3w na albumie Matelota mamy inny instrument prowadz\u0105cy partie melodyczne. Nie ma tu skrzypiec Marcina Drabika, jest za to \u015bwietny akordeon guzikowy Wojtka Polesiaka. To on, obok flet\u00f3w i dud Paw\u0142a odpowiada za folkowy charakter albumu. Czasem zdarza si\u0119 te\u017c, \u017ce siada do mniej tradycyjnych instrument\u00f3w klawiszowych i tworzy klimatyczne pejza\u017ce w tle piosenek lub wycina ostre partie rodem z organ\u00f3w Hammonda. W balladzie &#8222;To by\u0142a stara drewniana \u0142\u00f3d\u017a&#8221; gra te\u017c partie fortepianowe, niemal jak Elton John w s\u0142ynnym &#8222;Candle in the Wind&#8221;. Gra Wojtka r\u00f3wnie\u017c charakteryzuje si\u0119 spora pewno\u015bci\u0105 i zdecydowaniem, c\u00f3\u017c takie najwyra\u017aniej s\u0105 za\u0142o\u017cenia tego zespo\u0142u &#8211; ma by\u0107 twardo i mocno, a jednocze\u015bnie wszystko to powinno by\u0107 przemy\u015blane. I chyba rzeczywi\u015bcie jest, bo grupa zdecydowa\u0142a z umieszczenia na p\u0142ycie licznych muzycznych pastiszy, kt\u00f3re cz\u0119sto pojawiaj\u0105 si\u0119 na koncertach.<br \/>\nW\u0142a\u015bciwie o ka\u017cdej z piosenek mo\u017cna by powiedzie\u0107 co\u015b ciekawego, nie ma tu bowiem utworu, kt\u00f3ry pozostawi\u0142by s\u0142uchacza zupe\u0142nie oboj\u0119tnym. Pawe\u0142 snuje ciekawe opowie\u015bci. &#8222;Okryty mg\u0142\u0105&#8221;, &#8222;Harpun&#8221;, &#8222;Bitwy dzie\u0144&#8221; czy &#8222;Przej\u015bcie p\u00f3\u0142noc-zach\u00f3d&#8221; to piosenki w kt\u00f3rych zawarto spor\u0105 dawk\u0119 emocji &#8211; zar\u00f3wno w tek\u015bcie, jak i w interpretacji. Zw\u0142aszcza ostatni z tych utwor\u00f3w robi bardzo mocne wra\u017cenie, kiedy pos\u0142uchamy o czym Pawe\u0142 \u015bpiewa.<br \/>\nS\u0105 tu r\u00f3wnie\u017c utwory, w kt\u00f3rych do g\u0142osu dochodz\u0105 znacznie bardziej rockowe, ni\u017c folk-rockowe, fascynacje cz\u0142onk\u00f3w zespo\u0142u. Tak jest cho\u0107by z drapie\u017cn\u0105 piosenk\u0105 &#8222;Latarnia&#8221;, opart\u0105 g\u0142\u00f3wnie o mocne, gitarowe brzmienie. Trudno jednak po jej wys\u0142uchaniu nie nuci\u0107 sobie chocia\u017c refrenu o latarni Greifswalder Oie.<br \/>\nTo w\u0142a\u015bnie piosenki s\u0105 najmocniejsz\u0105 stron\u0105 tej p\u0142yty. Nie ma tu ludowych melodii, a jedynie autorskie utwory, cz\u0119sto oparte na folkowych harmoniach, ale brzmi\u0105ce w spos\u00f3b bardzo swojski i naturalny. To kolejna z r\u00f3\u017cnic jakie mogliby\u015bmy pokaza\u0107 por\u00f3wnuj\u0105c zespo\u0142y, w kt\u00f3rych gra Pawe\u0142 &#8211; Mordewind \u015bwietnie interpretuje r\u00f3wnie\u017c irlandzkie i szkockie utwory folkowe. Do Matelota jednak znacznie bardziej pasuje taki w\u0142a\u015bnie, autorski repertuar. By\u0107 mo\u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 brzmi przez to bardziej surowo, ale jednocze\u015bnie sp\u00f3jnie. Matelot po prostu gra swoje. Mam wra\u017cenie, \u017ce przy kolejnej p\u0142ycie nikt ju\u017c nie b\u0119dzie pr\u00f3bowa\u0142 por\u00f3wnywa\u0107 tych dw\u00f3ch zespo\u0142\u00f3w, cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, \u017ce to chyba dobrze, \u017ce grupy funkcjonuj\u0105 r\u00f3wnolegle. Pawe\u0142 wydaje si\u0119 by\u0107 bardzo p\u0142odnym tw\u00f3rc\u0105, dlatego te\u017c dobrze \u017ce graj\u0105c w dw\u00f3ch zespo\u0142ach jest w stanie realizowa\u0107 r\u00f3\u017cne pomys\u0142y. Zw\u0142aszcza \u017ce muzycy obu grup r\u00f3wnie\u017c wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 bardzo kreatywni. Dzi\u0119ki temu mamy dwa bardzo dobre zespo\u0142y zamiast jednego. Czeg\u00f3\u017c chcie\u0107 wi\u0119cej?<P><DIV ALIGN=\"right\"><B>Taclem<\/b><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Drugie wydawnictwo warszawskiej grupy Matelot, to zarazem pierwsza pe\u0142nowymiarowa p\u0142yta tego zespo\u0142u. Jak twierdz\u0105 sami muzycy jest to<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-2363","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-recenzja"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2363","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2363"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2363\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2363"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2363"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/efolk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2363"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}