
Santiano to jeden z najciekawszych fenomenów niemieckiej sceny folk-rockowej ostatnich lat. Grupa z Flensburga (Szlezwik-Holsztyn) po rewelacyjnym debiucie „Bis ans Ende der Welt” (2012) nie zwolniła tempa i już rok później wydała drugi studyjny album „Mit den Gezeiten” (10 maja 2013). Krążek od razu wylądował na 1. miejscu niemieckiej listy sprzedaży, zdobył status multiplatynowej płyty i udowodnił, że sukces Santiano nie był przypadkiem.
Muzycznie album idzie o krok dalej niż debiut – jest bardziej rockowy, energetyczny i „ostry”. Klasyczne shanty przeplatają się tu z irlandzkim folkiem, akordeonem, skrzypcami i mandoliną, ale całość napędza solidna sekcja gitarowa i perkusja, która nadaje utworom drive’u godnego rockowego koncertu. Niemieckie recenzje (m.in. laut.de i portale celtic-rockowe) chwalą właśnie tę autentyczność: chłopaki nie udają wilków morskich – oni po prostu nimi są. Teksty krążą wokół morza, wolności, przyjaźni, tęsknoty i dobrego trunku, ale unikają taniego kiczu. Wręcz przeciwnie – wszystko brzmi szczerze i z pazurem.
Największe hity to oczywiście „Gott muss ein Seemann sein” (pierwszy singiel, absolutny koncertowy killer) oraz „Bis in alle Ewigkeit (Walhalla)” – świetny cover „And We Danced” The Hooters, który w wersji Santiano nabiera epickiego, nordyckiego charakteru. Mocno wybrzmiewa też rockowo-folkowy duet „Gestrandet” z Synje Norland, ballada „Marie” czy dynamiczne „Drums and Guns – Johnny I Hardly Knew Ya”. Album brzmi spójnie, dynamicznie i po prostu świetnie się go słucha – zarówno w domu, jak i na żywo (co potwierdziły później ogromne trasy i koncertowe wydania).
Album ma 13 utworów na standardowej edycji (całość trwa ok. 47 minut) i brzmi spójnie, dynamicznie i koncertowo. Już otwarcie „Gott muss ein Seemann sein” (pierwszy singiel) wali z pełną mocą – chropowate rockowe gitary, chór i refren, który od razu wpada w ucho. „Drums and Guns – Johnny I Hardly Knew Ya” to mocna, antywojenna interpretacja irlandzkiego klasyka z folkowym pazurem. „Salz auf unserer Haut” atakuje perkusją i patosem, a „Seemann” to typowy, rubaszny hymn o rumie i dziewczynach. Absolutny highlight to „Bis in alle Ewigkeit (Walhalla)” – genialny cover „All You Zombies” The Hooters, przerobiony na nordycki hymn z ciężkimi gitarami i tekstem o Asgardzie. Niezwykle wzruszający jest duet „Gestrandet” z Synje Norland – tu chłopaki pokazują miękkie serce pod twardą skorupą. Warto też wyróżnić rockowo-folkową „Wir sind uns treu”, balladową „Marie” (cover szkockiego ludowego „Ye Jacobites By Name”), melancholijną „Rolling Home”, „Hoch im Norden” (piękna oda do rodzinnego Szlezwiku-Holsztynu) czy cover Boba Geldofa „Great Song of Indifference”. Całość kończy się dynamicznie i optymistycznie – dokładnie tak, jak powinno na morskim albumie.
„Mit den Gezeiten” to po prostu klasa sama w sobie. Santiano udowodnili, że można łączyć tradycję shanty z nowoczesnym rockiem i folkiem bez utraty duszy. Jeśli lubicie energiczne, morskie brzmienia z niemieckim temperamentem – to jeden z najlepszych albumów w tym gatunku w XXI wieku.
Autor: Rafał Chojnacki
Utwory: 1. Gott muss ein Seemann sein 2. Drums and Guns (Johnny I Hardly Knew Ya) 3. Salz auf unserer Haut 4. Seemann 5. Bis in alle Ewigkeit (Walhalla) 6. Wir sind uns treu 7. Have a Drink on Me 8. Sieben Jahre 9. Gestrandet (feat. Synje Norland) 10. Rolling Home 11. Marie 12. Great Song of Indifference 13. Hoch im Norden
Wyd.: We Love Music, 2013
