Mary McLaughlin to wokalistka obdarzona cudownym głosem. Można się o tym przekonać na licznych celtyckich składankach wydawanych przez firmę Narada Records. Jej autorski album łączy w sobie elementy tradycyjnej muzyki celtyckiej ze współcześniejszymi brzmieniami. Często podkreśla się jednak, że w odróżnieniu od wielu popularnych artystek Mary McLaughlin nie popadła w romans z nachalną elektroniką (jak Aeone) lub orkiestrowymi aranżacjami (jak Enya).
Tradycyjną stronę płyty podkreśla też tematyka wielu utwórów. Są tu nawiązania do irlandzkich legend, zarówno tych pogańskich, jak i chrześcijańskich („Fionnuala`s Song”, „Daughter Of Lir”, „Bring the Peace”). Również znacznie współcześniejsze sprawy historii Irlandii nie są Mary obce. W utworze „Silhouettes” porusza temat konfliktu w Irlandii Północnej, a w „Motherland” Wielkiego Głodu.
Są też inne inspiracje, które bez trudu na tej płycie odnajdziemy. „Cool Waters” z podtytułem „Ophelia`s Dream” to niewątpliwe nawiązanie do dramatu Shakespeare`a.
Celtycka mistyka splata się tu z dużą dozą ciekawej muzyki i wspaniałymi wokalami.
Taclem
